Dzień 4 - wtorek 27.05.2003

Zdjęcia Profil Mapka INDEX



Z notatnika: Szlakiem Pokoju na grań

Wt - Zebraliśmy się w miarę raźno, już o 10:30. Trasa dość ambitna, zjazd z góry do Lago di Ledro. Nie wiadomo ile pchania, ile jazdy. Przepychamy się przez miasto i jedziemy asfaltem do Pranzo, średnio 6% do góry, wolniutko, mijamy, nas mijają - sporo rowerzystów - fajna, pusta (bo zamknięta od góry) niestroma droga. W Campi mała przerwa, patrząc na góry ciężko uwierzyć, że się tam mamy wepchać. Trudności ze znalezieniem początku szlaku, jedziemy Sentiero della Pace, kamienistą szutrówka - ponad 1000m w górę. Odpoczywam co 200m, jedzie się dobrze, najważniejsze, że się w ogóle da. Rzaq zawraca ok 1250m, końcówka mija jakoś szybko (22/34). Wyjeżdżamy ponad las, widoki na trasę boskie. Siodło na 1690m, otwiera się widok na L di Ledro. Konie się pasą. Krów brak. Przed nami trawers po wschodniej stronie grani, na początku troszkę prowadzenia, potem jedziemy już prawie cały czas. Ścieżka jest niesamowita, ściana z jednej, często konkretny luft z drugiej, grunt to się nie patrzeć w dół. Mijamy przelęcz Savai z ruinami i dalej jest jeszcze fajniej. Na przełęczy Bocca di Trat schronisko w remoncie, a my zaczynamy zjazd - troche szlakiem, ale potem się robi za trudny - dajemy szosą do samego jeziora - serpentyny, hamowania, składanie się w zakrętach, swąd klocków - czad. Znad jeziora widzimy, że na górze pogoda się zepsuła, objeżdżamy jezioro, troche kropi. Nie da się inaczej, więc jedziemy asfaltem, a na dodatek tunelem, jakieś 4km, dobrze, że ostro w dół. Na dole straszna parówa. Podjazd pod ośrodek i makaron z tuńczykiem, za dużo. Sjesta, potem mała sesja zdjęciowa w nocy w mieście.





Trasa

Riva - Varone - Pranzo (458) - Campi (688) - Sentiero della Pace (Szlak Pokoju) - Pratone (1475) - Bocca Saval (ok. 1700) - Bocca di Trat (1581)- Lanzumo (780) - Lago di Legro (655) - Riva.

62,5km, 1830m up, najwyżej 1800m.



Previous dzień 3 index dzień 1 Next