| Zaczynamy niszczyć sprzęt. Tzn robią to za nas setki połamanych gałęzi, przez które nie chce nam się przenosić rowerów. Potem pogną się jeszcze dwie przerzutki, strzela dwie szprychy, złamie jeden, a pęknie drugi błotnik, scentruje koło... O! Żadnej gumy nie było :) |
